niedziela, 30 grudnia 2012

Dokumentacyji terenowej jeszcze...

Wigilija nam minęła kiedgy my glowy nawet nie wrócili nazad! Takoż chędoga pogoda zawitała w skromne progi Varsovi, a i autorki ze swoich chałup wybrnęły, coby Wam kawałek ślicznej Góry Maryji zobrazować!


A to jest li właśnie teraźniejszy Kościółek w całej swojej okazałości. 


 I od tyłu. 


A to są, Moi Mili, tako mi się zdaje, schody i resztka pałacowego parku, który tu onegdaj stał. 


No i tablica ulicy zacnej Wybranki Patrona Bloga :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz